| Dobry dermatolog nie zawsze zaproponuje zabieg. Czasem powie: „poczekajmy” |
| Wpisany przez S.Z. |
| czwartek, 30 lipca 2026 15:35 |
Dobry dermatolog nie zawsze zaproponuje zabieg. Czasem powie: „poczekajmy”Lato to czas, kiedy wiele osób wreszcie znajduje chwilę, by zająć się problemami skóry. Przebarwienia, naczynka, blizny potrądzikowe czy inne zmiany skórne z reguły stają się w tym czasie bardziej widoczne, a pacjenci coraz częściej zgłaszają się do gabinetów z konkretnym oczekiwaniem: „chcę zrobić zabieg”. Tymczasem dobra medycyna estetyczna nie zaczyna się od lasera czy strzykawki, ale od właściwej diagnozy. Czasami najlepszą decyzją lekarza jest odroczenie terapii.
Wielu pacjentów przychodzi do gabinetu z przekonaniem, że skoro zna swój problem, wie również, jaki zabieg będzie najlepszym rozwiązaniem. Jak jednak podkreśla dr hab. med. Aleksandra Szlachcic, specjalistka dermatolog i lekarz medycyny estetycznej krakowskiego ośrodka Medistica, właściwa kolejność wygląda zupełnie inaczej. – Każdy zabieg powinien być poprzedzony dokładnym wywiadem, oceną stanu skóry, analizą wskazań i przeciwwskazań oraz rozmową z pacjentem o jego oczekiwaniach. Dopiero na tej podstawie można zdecydować, czy zabieg jest rzeczywiście potrzebny i jaka metoda będzie najlepszym wyborem – mówi specjalistka. Czy latem naprawdę trzeba rezygnować z laserów?Wokół zabiegów wykonywanych latem narosło bardzo dużo mitów. Najczęściej można usłyszeć, że „laserów latem się nie wykonuje”. Jak wyjaśnia dr Aleksandra Szlachcic, nie jest to jednak reguła. Niektóre procedury rzeczywiście lepiej zaplanować na okres jesienno-zimowy, zwłaszcza jeśli wymagają dłuższej rekonwalescencji lub wiążą się z większym ryzykiem powikłań po ekspozycji na słońce. Nie oznacza to jednak, że każdą terapię laserową należy odłożyć do jesieni. – Nie można powiedzieć, że wszystkich zabiegów laserowych nie wykonuje się latem. Wiele zależy od rodzaju problemu, typu lasera i sytuacji konkretnego pacjenta – wyjaśnia specjalistka. Jednocześnie dodaje, że kluczowe znaczenie ma styl życia pacjenta. – Jeśli kilka dni po zabiegu planowany jest urlop, intensywne opalanie czy wielogodzinne przebywanie na słońcu, dobry lekarz świadomie powinien zaproponować inny termin terapii. Odroczenie zabiegu też może być elementem leczenia
– Jeżeli pacjentka przychodzi w upalny dzień z rozszerzonymi naczynkami na twarzy, to trzeba pamiętać, że wysoka temperatura dodatkowo powoduje ich poszerzenie. To nie jest stan wyjściowy skóry. W takiej sytuacji często rozsądniej jest poczekać do okresu jesiennego i dopiero wtedy zaplanować terapię – tłumaczy specjalistka. Podobnie wygląda sytuacja w przypadku zamykania naczynek na nogach. Pacjenci często oczekują natychmiastowego efektu, tymczasem proces gojenia i stopniowego wchłaniania zamkniętych naczynek może potrwać nawet kilka miesięcy. Dlatego termin zabiegu warto dostosować nie tylko do wskazań medycznych, ale również do planów pacjenta. – Jeżeli dana osoba planuje urlop i chce odsłaniać w tym czasie nogi, wykonanie zabiegu tuż przed wyjazdem nie będzie najlepszym rozwiązaniem. Zamknięte naczynka potrzebują czasu, aby organizm mógł je naturalnie wchłonąć – wyjaśnia dr Aleksandra Szlachcic. Laser czy skalpel? Najpierw trzeba postawić diagnozęPacjenci często traktują usuwanie zmian skórnych jak prosty zabieg estetyczny. Tymczasem decyzję o metodzie leczenia zawsze powinna poprzedzać diagnostyka dermatologiczna. Dopiero ona pozwala odpowiedzieć na pytanie, czy zmiana jest łagodna, czy wymaga dalszej diagnostyki lub leczenia chirurgicznego. – Jeżeli pacjent przychodzi do usunięcia zmiany skórnej, należy wykonać badanie dermoskopowe. Musimy ocenić, czy jest to zmiana łagodna, czy podejrzana. Dopiero wtedy możemy zdecydować, co będzie najlepszym wyborem: zabieg z wykorzystaniem lasera czy też leczenie chirurgiczne – tłumaczy specjalistka kliniki Medistica. Jak podkreśla, nawet w przypadku zmian łagodnych nie każda z nich będzie najlepszym kandydatem do usunięcia laserem. W niektórych sytuacjach lepszym rozwiązaniem może być leczenie chirurgiczne – na przykład wtedy, gdy zmiana zawiera barwnik. Każda z metod ma jednak swoje ograniczenia, dlatego wybór powinien zawsze wynikać z oceny dermatologicznej, a nie z preferencji pacjenta. Dlaczego lekarz czasem odmawia wykonania zabiegu?Wielu pacjentów trafia do gabinetu z konkretnym planem leczenia, często zainspirowanym mediami społecznościowymi lub reklamami. Nie zawsze jednak oczekiwania pokrywają się z tym, co rzeczywiście można osiągnąć. Zadaniem lekarza jest nie tylko wykonanie procedury, ale przede wszystkim ocena, czy będzie ona dla pacjenta właściwym rozwiązaniem. – Jeżeli wiem, że wymagania pacjenta są niemożliwe do spełnienia, moim obowiązkiem jest mu to wyjaśnić. Czasami mówię wprost, że prawdopodobieństwo sukcesu wynosi około 50 procent. Bywa też, że najlepszą decyzją jest nie wykonywać zabiegu wcale – zaznacza dr Aleksandra Szlachcic. Dobra terapia zawsze zaczyna się od rozmowyZdaniem specjalistki współczesna medycyna estetyczna coraz bardziej odchodzi od schematu, w którym pacjent wybiera konkretny zabieg z katalogu. Znacznie ważniejsze staje się indywidualne planowanie terapii, uwzględniające stan skóry, porę roku, styl życia, oczekiwania i bezpieczeństwo pacjenta. Dlatego lato może być bardzo dobrym momentem nie tyle na wykonywanie wszystkich zabiegów, ile na konsultację, diagnostykę i przygotowanie planu leczenia na kolejne miesiące. – Najpierw musimy dowiedzieć się, z jakim problemem mamy do czynienia, jakie są możliwości leczenia i kiedy nastąpi najlepszy moment na terapię. Dopiero wtedy możemy mówić o dobrze zaplanowanym zabiegu – podsumowuje dr Aleksandra Szlachcic. /źródło - |
| Poprawiony: czwartek, 30 lipca 2026 15:51 |


/