| Ewa Skibińska o walce z alkoholizmem. „Poczułam, że sięgnęłam dna” |
| Wpisany przez S.Z. |
| sobota, 16 maja 2026 15:54 |
Ewa Skibińska o walce z alkoholizmem. „Poczułam, że sięgnęłam dna”W rozmowie z Amą Sieklucką w podcaście RMF FM Ewa Skibińska po raz pierwszy tak otwarcie opowiedziała o momencie, w którym została skonfrontowana z pytaniem o problem alkoholowy, o wstydzie, który wtedy poczuła, oraz o drodze do odzyskania kontroli nad swoim życiem.
Rozmowa zaczyna się od pytania, które – jak przyznaje sama aktorka – było jednym z najtrudniejszych momentów w jej życiu. Przyjaciółka zapytała ją wprost, czy ma problem z alkoholem. Sytuacja była tym bardziej bolesna, że wszystko wydarzyło się w obecności jej dorosłej córki. – Moja przyjaciółka powiedziała to przy moim dziecku. W pewnym momencie córka powiedziała: »Mamo, powiem ci prawdę o nas. Ty jesteś moją córką, a ja jestem twoją matką«. To był wstyd nad wstydy. Poczułam, że sięgnęłam dna. Skibińska przyznaje, że konfrontacja z rzeczywistością była bardzo trudna, ale jednocześnie stała się punktem zwrotnym w jej życiu. Aktorka podkreśla, że dziś najważniejsze jest dla niej zaufanie do samej siebie. – A komu mam ufać? Nie mam wyjścia – muszę ufać sobie. Ufam sobie, ale czasami też się siebie boję. W rozmowie pojawia się również refleksja o samotności, życiowych wyborach i potrzebie bycia prawdziwym wobec samego siebie. Aktorka podkreśla, że dopiero z czasem zaczęła rozumieć, jak ważne jest słuchanie siebie i swoich emocji. – Czasami pytam siebie, czy jestem spełniona. Bycie wolną osobą ma swoją cenę – bywa, że bardzo mocno odczuwam samotność. Ewa Skibińska opowiada także o drodze zawodowej i o tym, jak jej osobiste doświadczenia wpływają na role, które gra. Jak przyznaje, aktorstwo nie jest dla niej jedynie zawodem. – Aktorstwo to dla mnie coś więcej niż rzemiosło. Jeśli mogę opowiedzieć historię przez własne doświadczenia, robię to, bo wierzę, że wtedy dociera ona do widza najmocniej. Cała rozmowa Ewy Skibińskiej z Amą Sieklucką dostępna jest w podcaście P.S. I LOVE YOU BY AMA w RMF FM.
EWA SKIBIŃSKA GOŚCINIĄ AMY SIEKLUCKIEJ W PODCAŚCIE RMF FM Ama Sieklucka: Jak w ogóle wygląda sytuacja, w której siedzisz z przyjaciółką, a ona nagle mówi: „Słuchaj Ewa, czy ty masz problem alkoholowy?” Ewa Skibińska:Moja przyjaciółka powiedziała to przy moim dziecku, już dorosłym, ale jednak dziecku. W pewnym momencie moja córka powiedziała: „Mamo, powiem ci prawdę o nas. Ty jesteś moją córką, a ja jestem twoją matką”. To był wstyd nad wstydy. Poczułam, że sięgnęłam dna. Czasem myślę nawet, że w takim momencie dawniej pewnie bym się napiła. Ama Sieklucka: Czy ty dzisiaj ufasz sobie? Ewa Skibińska: A komu mam ufać? Nie mam wyjścia, muszę ufać sobie. Ufam sobie, ale czasami też się siebie boję. Bardzo chciałabym, żeby coś mi pomogło, ale mam wrażenie, że nic nie pomaga. Mam dużą inteligencję emocjonalną, ale wciąż nie czuję się osobą naprawdę inteligentną. Zakładasz, że doszłam do jakiejś mądrości? Ama Sieklucka: Ja cię czytam tak, jak ja cię, wiesz, widzę, czuję, obserwuję to dla mnie, patrząc na ciebie, widzi się kobietę niezwykle mądrą, ale tak właśnie w taki, taki pięknie tajemniczy sposób, że patrząc nawet sobie w oczy, ja czuję, że Ty bardzo wiele przeszłaś w swoim życiu i że to cię ukształtowało i wyciągnęłaś z tego, bardzo bym chciała dzisiaj dotrzeć do Wiesz co, ja myślę, że to jest taki bonus dojrzałości. Siedzimy tutaj, dzieli nas różnica wieku i patrzysz na mnie właśnie przez pryzmat tych moich doświadczeń. Przeżyłam więcej niż osoby dużo młodsze ode mnie, więc automatycznie muszę być mądra. Ewa Skibińska: Dzisiaj, zanim tutaj przyszłam, myślę sobie, posłucham muzyki. Nie, nie, nie informacje. Tak, muszę trochę pochillować, trochę się zainstalować na, ee, jak zauważyłam w Twoich podcastach głęboką więc muzyka i nie wiem, dlaczego padło na Perfect. Ama Sieklucka: Naprawdę? Ewa Skibińska: Naprawdę. O tej, o tym tworze, o tej piosence. Wysłuchałam tych słów dwa razy, w ogóle sobie cofnęłam i myślę sobie, jakie to jest mądre. Ama Sieklucka: O co chodzi w tej życiowej mądrości? Ewa Skibińska: To jest cały czas takie dobijanie się o bycie sobą. Ama Sieklucka: I tam jest taki piękny kawałek, że on, że dziewczyna mówi do niego, autora tekstu wykonawcy "Poczekaj, ale gdzie ci się śpieszy? Ewa Skibińska: Mamy jeszcze czas. Mamy być, mamy mieć, mamy czas, żeby być sobą". Wiesz, wgryzłam się w te słowa. Ama Sieklucka: Yyy- A czym to jest? Ewa Skibińska: Czym są te właśnie takie te momenty, Te gorsze chwile. Ja zauważyłam, że, mm, jako osoba w sensie dosłownym, wolna, yy, bo, mm, nie żyję na co dzień z nikim. Eee. Ama Sieklucka: Czy ja jestem spełniona, czy niespełniona? Ewa Skibińska: A może właśnie to jest ten moment, kiedy coś powinnam zrobić ze swoim życiem, bo nie jestem dostatecznie właśnie spełniona, bo gdzieś mi się zatraca cel, gdzieś się gubię. Może jestem, mm... Dotkliwie odczuwam właśnie w tym momencie przypuśćmy tą samotność. Ama Sieklucka: Po nic, prawda? Ewa Skibińska: Tak naprawdę po to tylko, żeby przeżywać jakieś chwile- Żeby doświadczać I żeby mieć te chwile. Mm, tak, teraz to mi się udaje. Teraz jestem swoją najlepszą wersją. Ama Sieklucka: Może dokonam jakiegoś odkrycia, a może przez kontakt z drugą osobą ja coś odkryję? Ewa Skibińska: Bo, mm, drugie coś, co jest dla mnie bardzo ważne, to nauczyć się tak słuchać innych, żeby odkrywać coś dla siebie, żeby nie tracić czasu będąc z innymi ludźmi. Tylko z każdego spotkania coś wynieść, czyli przyjść do domu i powiedzieć wow. Ona mi powiedziała, że- Że w Twoich oczach- Że coś- Patrzę na Twoje oczy, widzę wielką mądrość. Ama Sieklucka: No wiesz co? Ewa Skibińska: No masz rację. Dobrze, ja doszłam do takiego momentu w swoim się tego nie wstydzę. To znaczy nie wstydzę się mówić o tym, co uważam jednak za ułomności. Ama Sieklucka: Nie wiem, czy można to nazwać rzeczą, ale czy to jest czymś, tym czymś, co jest ci niezbędne do życia? Ewa Skibińska: Yyy, no nie- No właśnie, no właśnie. Zobacz, jaka to jest wolność. To jest niezwykła wolność. Ama Sieklucka: Wiesz? Ewa Skibińska: Czy jestem bardzo ciekawa, jak to się w tobie budowało, bo, bo wiem, że nie będąc wychowywana, będąc wychowywana przez mamę i nie mając tego wzorca taty. Czytałam jedną z twoich wypowiedzi. Mam nadzieję, że nie przekręcę. Ama Sieklucka: Czy ona już jest? Ewa Skibińska: Jeżeli wcześniej nie było oczywiście. Nie było, nie było. Ja-- wydaje mi się, że mmm, bardzo się wszystkiego zawsze bałam. Ama Sieklucka: No więc jakby się potoczyło moje życie, gdybym była inną osobą? Ewa Skibińska: Ja byłam osobą, dla której ważne było studiowanie we własnym mieście, bo przecież mogłam wybrać. Mogłam próbować zdawać to swoje wymarzone aktorstwo w Krakowie, w Warszawie, w Łodzi. Nigdy tam nie zdawałam. Ama Sieklucka: Miałaś dwadzieścia trzy lata prawda? Ewa Skibińska: Dwadzieścia trzy lata miałam jak urodziłam córkę i to był plan. Ja chciałam być mamą. Potem chciałam być w bezpiecznym miejscu, czyli w teatrze, w swoim mieście. Ama Sieklucka: I właśnie być czy mieć? Ewa Skibińska: Ciągle te dwa światy we mnie walczyły. Ciągle chciałam być gdzie indziej niż jestem. Myślałam, kiedy przyjdzie ten moment. Ama Sieklucka: Kobieta, która w moim przekonaniu, tak jak mówię, to jest może moja projekcja? Ewa Skibińska: Jest bardzo mądra życiowo, w ogóle mądra i mam cały czas takie poczucie, że kurczę, Ty nie wierzysz do końca w siebie. Hmm.Może dlatego, że wiem też, że jestem leniwa, że mam jakieś ograniczenia. Ama Sieklucka: Może czasami jest w niedziałaniu, jak bardzo powinniśmy się poddawać? Ewa Skibińska: To jest ten znak zapytania temu, co niesie nam życie, temu, co nam się wydarza, a jak bardzo brać życie w swoje ręce i go kreować, wymyślać. Nie wiem. Wydaje mi się, że ja jestem taka zawieszona w połowie chęcią bycia decyzyjną. Ama Sieklucka: Jak będzie wyglądało moje życie? Ewa Skibińska: Podejmowaniu konkretnych decyzji i Jak ja pokieruje swoim życiem. A... A tym, co ono mi przyniesie. Ama Sieklucka: Ja pierdolę, tak jak już powiedziałaś wcześniej- że kurczę, co tutaj się w ogóle wydarzyło, no nie? Ewa Skibińska: Tak, tak, no tak, tak było. I wiesz co, w danym momencie, jak to się wydarza, to, udźwignięcia. To jest jakieś zdemaskowanie Ciebie. Ama Sieklucka: Nagle to wszystko tracisz, jakby Ci ktoś dwie nogi albo dwie ręce Jak tu żyć? Ewa Skibińska: Trzeba nauczyć się nowych nawyków, odkryć je. Tylko jak trzeba je odkryć i tylko ci mówi, jak tam będzie fajnie. No ale sorry, jeszcze nie wiesz jak tam będzie fajnie. Ama Sieklucka: Odłożyć alkohol? Ewa Skibińska: No coś, co wielu z nas wiele ludzi sobie nie wyobraża. Nie wiem obiadu bez lampki wina. Przecież to jest przyjemność, nie przesadzajmy. Ama Sieklucka: Za mało pracy, ciągle chce być, wiesz? Ewa Skibińska: Nie wiem, sprawna ruchowo i jeszcze więcej ćwiczyć i bardziej ćwiczyć i doprowadzać te swoje mięśnie do wspaniałej kondycji. Też się w tym ociągam. Jestem leniuchem. Ama Sieklucka: Ale dlaczego źle? Ewa Skibińska: Nie, to jest bardzo dobrze. Ja po prostu mam marzenia bycia lepszą i robienia rzeczy ciągle lepszych. Ama Sieklucka: Ja na przykład w coś takiego nie wierzę, wiesz? Ewa Skibińska: Stawiasz sobie duże wymagania, że ciągle byś chciała bardziej, się bardziej wgryzać w samą siebie, ale zarzucasz sobie, że tego nie robisz. I teraz zastanawiam się, czy takie są fakty, że ty tego nie robisz, czy, czy to jest tak, że ty jesteś, załóżmy tu i zrealizowałaś wszystko, dla Ciebie to już jest za mało i potrzebujesz jeszcze bardziej się do dopieprzyć. Tak, pewnie tak. Ama Sieklucka: Po co mi więcej? Ewa Skibińska: Niekoniecznie chodzi w życiu o więcej. Ama Sieklucka: I mam to powiedzieć? Ewa Skibińska: To jest też prawda o mnie. I właściwie wiesz. No mam, mam też przecież umiejętność cieszenia się małymi rzeczami i nie jak ty to powiedziałaś, nie dopieprzania się do siebie, że-- ale ta prawda o mnie jest gdzieś pośrodku. Ama Sieklucka: A na samym początku tej naszej rozmowy powiedziałaś, że ty potrzebujesz tej prawdy, że ty chcesz zgodnie z tą prawdą i czym ta prawda dzisiaj dla ciebie jako dla Ewy jest? Ewa Skibińska: Nie ma prawdy. Wiesz co, prawda jest w danym momencie jak coś widzę. No wiesz, na pewno, na pewno prawdziwa jestem ja, yy, mm nie w zamroczeniu i nie po używkach. Ama Sieklucka: I-i co? Ewa Skibińska: Wtedy byłam, mm, nieprawdziwa, teraz jestem prawdziwa, wtedy byłam prawdziwa w danym momencie i całe moje życie interpretowałam na prawdziwo i nie było wtedy innej prawdy. Tak bym też nie chciała powiedzieć, że byłam chodzącym kłamstwem, zakłamaniem, yy, w tamtym momencie to była jedyna prawda o mnie. Inaczej nie umiałam, wiesz. Ama Sieklucka: Jak masz ten moment takiej nostalgii, że tego, tej chwili zatrzymania, tego, że potrzebujesz pomyśleć w tym momencie Oprócz tego oczywiście, że o tym myślisz, ale czy Ty masz jakieś takie wspomagajki dla siebie? Ewa Skibińska: Nie wiem. Ama Sieklucka: Piszesz? Ewa Skibińska: Wiem, że piszesz. Mhm, coś jakoś myślę, myślę, tak. Czasami piszę, emm, bo wiesz, zawsze trzeba wypisać, ale też mówię. Ama Sieklucka: Do siebie czy dzwonisz? Ewa Skibińska: Mówię, dzwonię. Dzwonię do przyjaciół i sam ten proces tego, że mogę powiedzieć mnie uzdrawia i przynosi mi jakieś, wiesz, rady albo wprost ktoś mi odważa się coś poradzić. Ama Sieklucka: Aha, serio? Ewa Skibińska: Faktycznie. A czasami wystarczy to, że wypowiem, z czym mam problem. Ama Sieklucka: No a komu mam ufać? Ewa Skibińska: Nie mam wyjścia, muszę sobie ufać. Ufam sobie, ale czasami się siebie boję. Ama Sieklucka: Co to znaczy? Ewa Skibińska: Wiesz, mam, mam w sobie czasami tak silne emocje i nie zawsze umiem najpierw pomyśleć, potem zareagować, przez co jestem bardzo rozszyfrowywana. Mhm. Jak mnie coś dręczy, czy czuję się niesprawiedliwie potraktowana, albo to jest tylko moja projekcja, że jest niesprawiedliwie, albo że ktoś mnie nie docenia, albo gdzieś umiejscowił mnie w nieodpowiednim miejscu. Ama Sieklucka: Bardzo często to jest właśnie ta informacja zwrotna, "Ty? Ewa Skibińska: Ty wyglądasz na tak spokojną osobę." Więc pewnie to jest moja maska, jakaś persona kogoś, wiesz, gram. Może już powoli przygotowuję się do roli Wiesz, przekroczyłam sześćdziesiąty rok życia. To są poważne lata. Ama Sieklucka: A może to jest jakaś maska, którą stosuję od dziecka, wiesz? Ewa Skibińska: Byłam słabą uczennicą i bardzo żywym dzieckiem, więc, yyy, nauczyłam się udawać grzeczną. Zauważyłam też, że dużo osiągam, jak jestem grzeczna już jako dziecko. Że ta grzeczna dziewczynka mi załatwi wiele innych rzeczy, których nie potrafiłam dobrze się nauczyć. Ama Sieklucka: Ja się nie chce dokopywać, ale Chciałam zahaczyć na kanwie tego, co powiedziałaś, bo ty też jesteś przecież coachem, prawda? Ewa Skibińska: Mhm. Po to, żeby, żeby zrobić. Ama Sieklucka: Właśnie, właśnie dlaczego? Ewa Skibińska: I tutaj też bardzo z Tobą sympatyzuję. Ama Sieklucka: Wiesz, dlaczego? Ewa Skibińska: Bo, bo zobacz, bo ja mam, uważam, jakkolwiek to zabrzmi, umiejętność rozmowy z ludźmi, tego, żeby nie chcę powiedzieć, wyciągać, bo, bo mi nie zależy na wyciąganiu, tylko jestem niezwykle ciekawa człowieka. Nie po to, żeby, żeby obierać to w jakieś takie clickbaity, bo ja potrzebuję, żeby z tej osoby najeść się tą osobą, nie wiem, dla jej krzywdy, albo żeby wzmocnić siebie. Tylko ta ciekawość tego człowieka jest tak duża. Ama Sieklucka: Zrobiłaś to, bo? Ewa Skibińska: Ale, ale na przykład nie korzystasz z tego, że, gabinetu, bo Bo zrobiłam to sama dla siebie, może w pogoni za tą prawdą, zatoczyłyśmy koło, przypomniałam sobie, co jest prawdą o mnie. W poszukiwaniu tej prawdy można zgubić prawdę. Wiesz, no prawdą o mnie jest to, co jest teraz, w tej minucie. Ama Sieklucka: Jaka będzie moja prawda, jak będę rozmawiała z kimś innym? Ewa Skibińska: Dzisiaj jestem tu, gdzie jestem z Tobą i mówię takie rzeczy o sobie. A być może jutro będzie to, co innego. Jestem Ale cały czas jesteś Ty. Ama Sieklucka: Czy ja sobie to wymyśliłam, że zapytałaś, jak się czujesz? Ewa Skibińska: Zapytałam się ciebie, jak się czujesz. Więc czuję się, mm, wiesz czułam się, czuje się, mm, fajnie, ale, ale za chwilę mogę być w jakimś innym punkcie swojego życia. Wiesz co, prawda o mnie jest taka, mm-Może wiem, że nie wiem. Ama Sieklucka: A czy w tworzeniu ról? Ewa Skibińska: To mnie niezwykle ciekawi u Ciebie. Ama Sieklucka: Czy ty w ogóle uważasz, że my kreujemy? Ewa Skibińska: Zdarzają mi się takie role i takie propozycje, gdzie uznaję, że warto siebie oddać i warto opowiedzieć coś bardzo osobiście i przez siebie. To korzystam z tego i to jest takim, yy, emm, głównym światłem, które mi przyświeca, że to ja opowiadam swoją postać. Ja, która mam takie doświadczenie życiowe, jakie mam i przez te swoje doświadczenia, ee, przez siebie, mm, opowiem historię tej postaci, to, co jej się wydarza. Ama Siekaluck: Ale po co? Ewa Skibińska: Po to właśnie, żeby bardziej mówić o sobie. Ama Sieklucka: Dlaczego lubię mówić o sobie? Ewa Skibińska: Bo, nie wiem, mam wrażenie, że lepiej docieram do publiczności. Yyy, ok, czujesz, że się skompromitujesz, to się skompromituj. Może sztuka jest od tego, żeby się kompromitować, żeby Pozwalać sobie po prostu. Ama Sieklucka: Sama nie możesz sobie takiej przestrzeni stworzyć? Ewa Skibińska: Właśnie stwarzam sobie, porównuje się. To znaczy w tym sensie, że, mmm, że to jest dowód, yy, na, na jakąś odwagę zrobienia czegoś, czego jeszcze nie robiłam w kinie, czego jeszcze nie robiłam, mm, w teatrze, bo, nie chcę tutaj zdradzać wszystkich tajemnic, ale ten Hamlet dla mnie niesie parę nowych wyzwań, których dawno nie miałam w teatrze. Ee-Ale wiesz również, również w kinie mówienie o jakichś niewygodnych tematach. Ama Sieklucka: Bo jeżeli się staje częścią projektu, który będzie o tym mówił, to czy ten pogląd jest zgodny z moim? Ewa Skibińska: I też jakieś ogromne, trudne, ale piękne wyzwanie zagrania matki dziewczyny, która chce popełnić ten akt skończenia swojego życia. Więc wszelkie trudy. Może nie jestem taka bardzo leniwa w tym zawodzie, którego nie traktuję jak tylko rzemiosła i zawodu, ale też jakiejś misji jednak. /ródło - |
| Poprawiony: sobota, 16 maja 2026 16:29 |


/